
Architektka wnętrz z powołania, członkini SAW. Ma nieuleczalną słabość do wnętrz starego Sopotu, Gdyni i Gdańska, a także wyjątkowy dar – potrafi spojrzeć na przestrzeń i zobaczyć w niej coś więcej niż układ ścian. Widzi opowieści, emocje i możliwości, o których inni nawet nie śnią. Rozczula ją każda mosiężna gałeczka na skrzypiącym oknie skrzynkowym i ostatnia delftejska płytka na ścianie w starej willi.
Po pracy najczęściej można ją spotkać na rowerze (Kaszuby zdradza czasem dla Izerów). Zimą przerzuca się na narty, a latem chętnie żegluje – zawsze z opanowaniem, ale też z pasją, którą przenosi również do swoich projektów.
Od kilku lat ma nareszcie psa i wciąż nie może się nadziwić, że jej rodzina i ona mogli kiedyś żyć bez Punto.
Ela to osoba, która potrafi stworzyć wnętrze nie tylko piękne, ale też prawdziwe – takie, w którym od razu czujesz się „u siebie”.


