
Jest taka historia… Przed laty Jacek realizował remont w ponad 100-letnim mieszkaniu w Gdańsku. Po miesiącach pracy mieszkanie zachwyciło właścicielkę, która postanowiła wiele rozwiązań Jacka powielić w swoim mieszkaniu w Niemczech. Jednak wkrótce zadzwoniła rozżalona skarżąc się, że tamtejszy wykonawca powiedział jej, że …”tak się nie układa płytek – to niewykonalne!”. Poradziliśmy jej, by odpowiedziała mu: „ A polski fachowiec potrafi”. I wiecie co? Pomogło!
Jacek od lat wyznacza standardy. Nie dość, że jest niezwykle wymagający wobec siebie i nie uznaje kompromisów, jeśli chodzi o pracę zgodną z technologią, to zna nieskończoną ilość „sztuczek”, które sprawiają, że granica perfekcyjnie wykończonego wnętrza przesuwa się dalej i dalej.
Nie ma dla niego rzeczy niewykonalnej. Jest uparty i konsekwentny.
W zespole nazywamy go „zegarmistrzem”, bo w dziedzinie układania płytek nie ma sobie równych.





